4 sceny muzyczne i bajeczny pokaz sztucznych ogni - tak stolica przywitała 1 lipca unijną prezydencję.
Warszawa przygotowała atrakcje dla mieszkańców w każdym wieku i o różnych zainteresowaniach. Najmłodsi brali udział w grach i zabawach związanych z postacią „EUgeniusza”. Miłośnicy muzyki mogli wybierać między muzyką eksperymentalną, klasyczną, europejską i rockową.
Warszawski Mariensztat w samo południe zmienił się w przestrzeń działań twórczych dla najmłodszych, by odkrywając tajemnice zmysłów, mogli dać upust swojej wyobraźni. Na placu stanęły, zaprojektowane przez polskich artystów, instalacje tworzące twarz EUgeniusza. Maluchy mogły wejść do NOSA i wspinać się po nim, pociągnąć za WŁOSY i podkręcić WĄS, pomalować USTA i sprawdzić, czy dobrze patrzy mu z OCZU, a po krótkim odpoczynku w wielkich DŁONIACH, wpaść do UCHA posłuchać muzyki. Dodatkową atrakcją był koncerty: zespołu "Małe Instrumenty", " DVA" z Czech, duńskiego projektu "EfterKids" wraz z szóstką młodych muzyków wspieranych przez Bartka Bunio oraz zespołu Snowman, który zagrał razem z chórem dziecięcym Lumikulu. Finałowym koncertem był występ ASI MINY, która wspólnie z 40-osobową orkiestrą instrumentów dętych Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, wykonała utwory z premierowej płyty pt. "WYBIEGŁY!".
Na rynku Nowego Miasta na warszawskiej Starówce, w czasie koncertu „EUharmonia” wystąpili artyści z niemal każdego zakątka Europy. Pojawiły się zespoły m.in. grupa Hedningarna ze Szwecji i kapela Mahala Rai Banda z Rumunii. Występy muzyków wykonujących muzykę charakterystyczną dla ich krajów spotkały się z entuzjastyczną reakcją publiczności. Dodatkową atrakcją była możliwość degustacji potraw kuchni m.in. węgierskiej i białoruskiej. Z kolei muzyki scen eksperymentalnych można było posłuchać w Centrum Nauki Kopernik oraz w hali nieczynnej elektrociepłowni na Powiślu.
Wielki finał
Kulminacyjnym wydarzeniem inauguracji polskiej prezydencji w Radzie UE był koncert „TU Warszawa” na Placu Defilad. Pomimo niesprzyjającej pogody, wydarzenie zgromadziło tysiące osób.
Warszawiacy, którzy pojawili się na koncercie otrzymali „maski Romana”. Nawiązujące do obrazu Picassa gadżety rozdawane były w ramach projektu Narodowego Instytutu Audiowizualnego „Uwaga na Kulturę”. Posłużyły do krótkiego happeningu na początku koncertu, kiedy wszyscy uczestnicy jednocześnie założyli artystyczne maski.
Koncert rozpoczął się punktualnie o godzinie 22.00 od prezentacji filmu promującego polską prezydencję Tomasza Bagińskiego. Na scenie pod Pałacem Kultury i Nauki wystąpili artyści zarówno z Polski jak i zza granicy. Pierwsza część koncertu to muzyka klasyczna, filmowa i jazz. Publiczność miała możliwość posłuchać m.in. utworów Fryderyka Chopina, Andrzeja Kurylewicza i Wojciecha Kilara w wykonaniu m.in. Leszka Możdżera i orkiestry Sinfonia Varsovia. Część utworów była ilustrowana pojawiającymi się na telebimach zdjęciami najważniejszych wydarzeń z najnowszej historii Polski, takich jak podpisanie porozumień sierpniowych, obrady Okrągłego Stołu czy pielgrzymki papieża Jana Pawła II.
Drugą część koncertu zdominowała muzyka rozrywkowa – wystąpiły m.in. zespoły Perfekt, Myslovitz i Kapela ze Wsi Warszawa oraz zagraniczni wykonawcy, którzy oprócz własnych utworów, zaśpiewali polskie przeboje w angielskich aranżacjach. I tak wokalistka zespołu Cranberries Dolores O' Riordan ujęła warszawiaków emocjonalnym wykonaniem utworu "Skłamałam" Edyty Bartosiewicz, a Kenny G rozbujał publiczność charyzmatyczną aranżacją "Niech żyje bal" Maryli Rodowicz. Grupa wokalna Manhattan Transfer przypomniała „Moje serce to jest muzyk" z repertuaru Ewy Bem, a gwiazda soul i R&B Angie Stone zaśpiewała reaggowe „W moim ogrodzie" Daabu. Na scenie pojawił się również Michael Bolton, który wykonał znane wszystkim "Szczęśliwej drogi już czas".
Tuż przed godziną 1 w nocy Warszawiacy mogli obejrzeć bajeczny pokaz sztucznych ogni, któremu towarzyszyła muzyka Wojciecha Kilara. Pałac Kultury i Nauki najpierw "zapłonął", a później na chwilę zniknął...!
Na zakończenie koncertu wystąpiła legenda brytyjskiego trip-hopu – Tricky.