PRL był, trawestując słowa Dr Seussa w tłumaczeniu S. Barańczaka : „(...) szary,/ zimny, mokry, ponury/Słońce ani na chwilę/ nie wyjrzało zza chmury”. To ostatnie stwierdzenie nie jest jednak do końca prawdziwe. Słońce nazywało się „Pomarańczowa Alternatywa” i po raz pierwszy „wyjrzało zza chmury” w nocy z 30 na 31 sierpnia 1982 r., kiedy Waldemar „Major” Fydrych z Wiesławem Cupałą namalowali dwa krasnoludki na plamach farby, którą milicja zamalowywała antykomunistyczne napisy na murach domów. Krasnal w pomarańczowej czapeczce i z kwiatkiem w ręku, tak absurdalny jak absurdalne było życie w latach 80-tych, stał się symbolem oporu wobec reżimu i symbolem Pomarańczowej Alternatywy, słynnej z surrealistycznych happeningów, w które angażowały się tysiące przypadkowych przechodniów.
Zaczęło się od Wrocławia, ale w 1988 r. „pomarańczowi” byli już w wielu większych miastach: Poznaniu, Gdańsku, Krakowie i Warszawie.
Dzisiaj „pomarańczowa Alternatywa” jest już poważną panią, w tym roku skończyła 30 lat. Z tej okazji, pod patronatem polskiej prezydencji, w paryskim Centrum 59 Rivoli organizowana jest wystawa „Pomarańczowa Alternatywa. Rewolucja Krasnali”. Można obejrzeć zdjęcia z happeningów, plakaty, a także filmy dokumentujące najważniejsze wydarzenia związane z ruchem.