Festiwal "Chopin i jego Europa" po raz pierwszy odbył się w 2005 roku. Miał wtedy osiem koncertów, w tym roku jest ich o 20 więcej. Organizatorzy postanowili połączyć tradycję z okazją i wesprzeć polską prezydencję pokazując związki Chopina z innymi muzycznymi sławami XIX-wiecznej Europy. Rok 2011 jest Rokiem Franciszka Liszta, a ponieważ Polska przejęła prezydencję w Unii Europejskiej od Węgier, osią Festiwalu będą relacje dwóch wielkich romantyków.
O przyjaźni kompozytorów wiadomo niewiele. Pisali do siebie listy; Chopin zazdrościł Lisztowi wirtuozostwa, zaś Liszt Chopinowi – talentu. Chopin zadedykował Lisztowi swoje Etiudy op.10, a Liszt transkrybował i wykonywał kompozycje Chopina. Węgierski kompozytor napisał też pierwszą biografię Chopina, wydaną w Paryżu w 1852 r.
Niewykluczone, że obaj uwodzili tę samą kobietę, francuską hrabinę Marie Sophie d'Agoult, pisarkę posługującą się męskim pseudonimem Daniel Stern. Dla Liszta porzuciła swojego męża i związała się z kompozytorem na 11 lat; mieli troje dzieci. Jednak do Chopina pisała „Obiecuję wspaniałe mleko i muzykę słowików, która zmęczy Pana mniej od fortepianu. Niech Pan jednak pozwoli powiedzieć sobie, że uwielbiam Pańskie Etiudy, są przecudne; od bardzo dawna nie słyszałam nic równie pięknego. Żegnam Pana, mam nadzieję, że do widzenia (...)”. Chopin zadedykował jej Etiudy op. 25. Liszt, być może pod wpływem hrabiny, napisał zjadliwą recenzję jednego z koncertów Chopina, co poróżniło kompozytorów.
Wydarzeniem tegorocznego festiwalu jest kwintet fortepianowy g-moll Juliusza Zarębskiego w wykonaniu słynnej argentyńskiej pianistki Marthy Argerich, której towarzyszą pianistka Lilya Zilberstein, altowiolistka (prywatnie córka Argerich) Lyda Chen, wiolonczelista Alexander Neustrojew, oraz skrzypkowie: Bartłomiej Nizioł i Agata Szymczewska. Zarębski to kolejna wielka gwiazda XIX-wiecznego świata muzycznego. Był uczniem Liszta, choć jego niektóre kompozycje wykazują silny wpływ Chopina. Słynął z wirtuozerii. Podczas Wystawy w Paryżu w 1878 r. zachwycił publiczność grą na fortepianie o dwóch klawiaturach. Rosyjski kompozytor Aleksander Borodin pisał: "jako pianista Zarębski jest diabelnie utalentowany, ale również i jako kompozytor. W ogóle czeka go olśniewająca przyszłość". Słowa Borodina nie sprawdziły się: Zarębski zmarł w wieku 31 lat na gruźlicę. Jest dzisiaj słabiej znany, choć bardzo ceniony.