Polska biega! To nie tylko hasło. Naprawdę się rozbiegaliśmy. Strona biegaj.com wyświetla 341 biegów organizowanych w roku 2011. Biegamy, żeby upamiętnić dni świąteczne (Nowy Rok, Powstanie Warszawskie, Konstytucję 3 Maja – te dwa ostatnie w ramach cyklu „Zabiegaj o pamięć”), bohaterów narodowych (Wojciecha Korfantego, Jana Pawła II). Biegamy, żeby Policzyć Się z Cukrzycą, Szlakiem Wygasłych Wulkanów albo Dookoła Zoo w Warszawie (na dystansie 10 km). Niektóre biegi noszą urocze nazwy, np. Legionowska Dycha (jak sama nazwa wskazuje 10 km), Jurajski (półmaraton) lub Bieg Wilka, i nie potrzebują rocznicowych pretekstów, są organizowane dla przyjemności biegających.
11 listopada o godzinie 11.11 7,5 tysiąca warszawiaków i przyjezdnych wystartowało w Biegu Niepodległości organizowanym przez Warszawski Ośrodek Sportu i Rekreacji i objętym patronatem polskiej prezydencji. To już 23. taki bieg na trasie 10 kilometrów. Tyle dla biegaczy, wózkowiczów i rolkarzy, bo startowali jeszcze zawodnicy Nordic Walking na dystansie 6,5 km.
Organizatorzy zapewnili okolicznościowe koszulki białe i czerwone i poprosili uczestników, aby ustawili się kolorami po dwóch stronach jezdni. W efekcie powstała ogromna polska flaga. Przed startem uczestnicy odśpiewali hymn polski w pełnej wersji, ze wszystkimi zwrotkami, a na czele biegu jechał zabytkowy samochód z postacią Marszałka Piłsudskiego. W szeregach biegaczy znalazła się nawet kolumna wojskowych w mundurach polowych oraz kilkoro znanych sportowców i prezenterów: Iwona Guzowska, Robert Korzeniowski i Piotr Kraśko. A dodatkowym bonusem były 2 złote od każdego startującego przeznaczone na zakup protez dla podopiecznych Fundacji Poza Horyzonty Jana Meli.
Gratulujemy zwycięzcom, ale także wszystkim, którzy bieg ukończyli i tym, którzy nie dobiegli do mety. Przecież wcale nie chodziło o to, żeby złapać króliczka...