Zmiana. Pod tym hasłem odbywa się w Łodzi między 20 a 30 października piąta edycja festiwalu Łódź Design. Organizatorzy postawili na twórczy pesymizm. Poprzednie edycje nazywały się bardziej radośnie: Dom Polski (2007), Play&Joke (2008), My Way (2009) i Amazing Life (2010). W tym roku okazało się, że musimy się zmienić. Na pewno musi się zmienić architektura, która, według organizatorów wystawy „Przekierowanie”, znalazła się w kryzysie. Już nie wystarczy wpasować się w istniejący system, a gotowe recepty dotyczące wyglądu miast i mieszkań można wyrzucić do śmieci. Wzrost demograficzny, ograniczenia zasobów naturalnych, zmiany klimatyczne, błyskawiczne pojawianie się nowych technologii: świat dokoła zmienia się w nieznanym dotychczas tempie. Architektura musi znaleźć sposób, żeby za tymi zmianami nadążyć.
Nastała epoka eksperymentów. Nowe musi się pojawić, nikt nie wie jednak, jak powinno wyglądać. Z jednej strony to dezorientuje, ale z drugiej strony: cóż za pole dla wyobraźni!
Zmiana pokazana na festiwalu w Łodzi nie dotyczy tylko architektury, ale wszystkich aspektów projektowania. Pierwsza nagrodę w konkursie dla młodych projektantów „make me” zdobył w tym roku Francuz Thibaut Godard za projekt butelek do wina nie przypominających niczego, w czym przechowywano ten trunek do tej pory. Butelki są z białej porcelany, a do każdej flaszki o zawartości 0,33 dołączana została fiolka o pojemności 0,06, dla degustacji. Niepotrzebny jest też korkociąg, szyjkę należy w specjalnie zaznaczonym miejscu... odłamać. Zmiana dopada nas nawet w pozornie niezmiennych dziedzinach życia.
Łódź Design Festival jest w tym roku wpisany w kalendarz programu kulturalnego polskiej prezydencji.